Mam nadzieję, że rozdział wam się spodoba. Jeśli przeczytasz, będę naprawdę wdzięczna za szczerą opinię w komentarzu. Dla ciebie to tylko chwila, a mnie każdy komentarz motywuję do dalszego pisania.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Po lekcjach pojechaliśmy z Mikiem do galerii. Nie wiedziałam co kupić, bo sukienki i spódnice to zupełnie nie moja bajka, więc kupiłam tylko szarego crop topa i stwierdziłam, że założę do niego zwykłe czarne legginsy i blado różowe superstary pharella. Mike strasznie nalegał, żebym kupiła jakąś sukienkę, bo chciał ubrać koszulę i jeansy i myślał, że gdy tak się ubiorę to stworzymy razem niezły zestaw, ale przekonałam go, żeby ubrał po prostu zwykłą
koszulkę z krótkim rękawem, jeansy i new balance'y. Zgodził się. Dobiegała 17, a impreza miała zacząć się za godzinę. Mike podwiózł mnie pod dom i uzgodniliśmy, że zjawi się o 17:45. W domu był tata i macocha. Rose została na noc u koleżanki.
- Hej - powiedziałam wchodząc do domu.
- Hej Cal - odpowiedział tata.
- Idę dzisiaj do Mai na noc - mówiłam nalewając sobie wody w kuchni.
- Okej, pewnie. Baw się dobrze. - siedział na kanapie czytając gazetę, a obok niego Lauren. Nic nie mówiła. Cieszyło mnie to. Poszłam do łazienki, umyłam włosy i wyprostowałam je. Wyglądały jak z jakiejś reklamy. Zdumiewająco. Ubrałam outfit, który wcześniej zaplanowałam. Wzięłam tylko komórkę i 30zł, więc torebka nie była mi potrzebna. Wszystko co miałam schowałam do kieszeni. Wyszłam z domu żegnając się z tatą, a on spojrzał na mój ubiór, niczego nie podejrzewając. W końcu jedyną różnicą były moje włosy. Nigdy ich nie prostowałam, tylko na jakieś specjalne okazje. Napisałam do Mike'a: "nie podjeżdżaj dosłownie pod mój dom, bo tata i Lauren zobaczą, a powiedziałam im, że idę do Mai" Mike zgodnie z moim życzeniem stanął trochę dalej. Weszłam do jego auta.
- Ładnie wyglądasz - uśmiechnął się.
- Dziękuje - odwzajemniłam uśmiech. - Ty również - zaśmiałam się.
Mike włączył radio, gadaliśmy i śmialiśmy się. Zobaczyłam ogromny dom, w którego stronę właśnie się kierowaliśmy. Spojrzałam na Mike'a z otwartymi ustami rozszerzając oczy.
- Tak, to ten dom - upewnił mnie, bo nie wierzyłam.
- Wow, nigdy w takim nie byłam, a co lepsze, nawet takiego nie widziałam. Na żywo oczywiście.
- No to teraz masz okazję. Być i widzieć.
Zaśmiałam się.
Szliśmy w stronę wejścia.
- Hej! - przywitała nas Nancy swoim piskliwym głosem, który się ukazuje, gdy jest mega podekscytowana.
Wchodząc do jej domu, ujrzałam ogromne schody, które prowadzą na górę. Na parterze było może z 6 pokoi, tak obstawiałam. Było mnóstwo ludzi. Nie znałam tutaj nikogo oprócz Nancy i Mike'a, chyba, że z widzenia. Muzyka była idealna do tańca. Wszyscy tańczyli i śpiewali trzymając w rękach alkohol i paląc szlugi.
Mike wskazał na bar, wziął mnie za rękę, znaleźliśmy się przy napojach.
- Niezły wybór - rzucił.
- Zacznijmy od tequili, tak jak obiecałeś - uśmiechnęłam się chytrze.
- Dla mnie to żaden problem panno Furner.
- Czyżby? - wzięłam butelkę i zapełniłam alkoholem całą szklankę. - Nadal nie jest to dla ciebie problem? - podałam jemu szklankę - Do dna panie Foster - skrzyżowałam ręce i znowu chytrze uśmiechnęłam się.
- A żebyś wiedziała - wypił wszystko do dna, a ja zakryłam rękoma usta i zaczęłam się śmiać. - Mam rozmazany obraz - powiedział.
- Co ty tam mruczysz?! - musiałam krzyczeć, bo muzyka była tak głośna, że nie byłam w stanie usłyszeć co mówi. Mówił coś, ale ja nadal nie rozumiałam. Wypiłam kieliszek teguili i wzięłam go za rękę, po czym zaczęłam tańczyć. Mike odzyskał chyba wzrok, bo wpatrzył się w moje włosy, a ja śmiałam się, tańczyłam i śpiewałam. Obróciłam się tyłem do jego ciała i seksownie wzdłuż niego obsunęłam się w dół, a on złapał mnie w biodrach i obrócił twarzą w twarz. Nasze usta znalazły się zaledwie 5cm od siebie, ale ja nie zwracając na to uwagi, odepchnęłam go, a potem znowu do siebie przyciągnęłam udając niegrzeczną dziewczynkę. Obok wszystkich przechodziła dziewczyna z tacą, na której były różne rodzaje wódek. Wzięłam pierwszy lepszy kieliszek i wypiłam do dna. Złapałam koniec mojego crop topa i już chciałam go ściągnąć, ale potykając się o coś, upadłam. Mike podał mi rękę, a ja pociągnęłam go w dół. Myślałam, że mój brzuch zaraz wybuchnie ze śmiechu. Mike też zaczął się śmiać i na mnie leżał. W końcu udało nam się wstać. Tańczyliśmy jeszcze przez chwilę, a następnie przyciągnęłam go do siebie i szepnęłam mu do ucha: 'jesteś kimś więcej'. Nie wiem czy to usłyszał, ale po tym, wzięłam go za rękę i prowadziłam w stronę piętra. Trudno było wejść po schodach, bo stało na nich pełno osób pijących, tańczących i całujących się. Zobaczyłam, że jest 5 pokoi. Weszliśmy do pierwszego lepszego. Zatrzasnęłam drzwi. Popchnęłam go na łóżko i
zdjęłam crop topa. Zagryzłam wargę. Wstał z łóżka i zaczął mnie namiętnie całować. Przyciskał mnie do drzwi. Uniósł moje ręce i przycisnął do drzwi. Starałam się utrzymać je przy drzwiach. Złapał mnie w biodrach i zaczął całować zaczynając od ust, a kończąc na szyi. Zrobił mi malinkę. Miałam zamknięte oczy, a na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Nie mogłam już dłużej wytrzymać. Oderwałam ręce od drzwi i sięgnęłam po koniec jego koszulki. Zdjęłam mu ją. Przejechałam palcami po jego klatce piersiowej i zaczęłam go całować idąc w stronę łóżka. Już go miałam, ale on mnie przejął i sprawił, że leżałam na plecach. Namiętnie mnie całował. Zrobił mi drugą malinkę. Dyszałam, a on jeszcze bardziej. Całując mnie nawet się nie zorientował, kiedy rozpięłam jego rozporek, a spodnie już same się zsunęły. Złapał za gumkę od moich legginsów. Gdy musnął palcami miejsca, w którym znajdowała się, przeszedł mnie dreszcz. Byliśmy tylko w bieliźnie. Nasza pozycja zmieniła się. Leżałam teraz na brzuchu, tak bezbronnie. Czułam się jakbym była naga. Przejechał palcami po moich plecach. Dobrał się do mojego stanika, jego dotyk na mojej skórze był taki delikatny. Poczułam jak go rozpina. Obróciłam się znowu na plecy. Miałam na sobie tylko majtki. Teraz ja znajdowałam się nad nim, on leżał na plecach. Dyszał. Spojrzał na to co na mnie zostało. Miałam na sobie stringi. Złapał za gumkę i zdjął je. Teraz tylko on na sobie coś miał. Całowałam go namiętnie chwytając za gumkę od jego bokserek, zdjęłam je. Znaleźliśmy się jeszcze bliżej siebie. Złapał mnie na tyłek i przyciągnął do siebie namiętnie całując. Nasze ciała znajdowały się tak blisko siebie. Nigdy nie czułam na sobie kogoś ciała tak bardzo jak w tamtej chwili.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz